Poprzedni temat «» Następny temat
Pyski
Autor Wiadomość
maxixi1991 
Początkujący


Wiek: 28
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 23
Skąd: Płock
  Wysłany: 2013-10-22, 18:29   Pyski

Witam kupiłem dziś kilka sztuk pysków "Saulosi"
Otóż cały boży dzień pływają przy jednej szybie w górę w dół . . . .
Myślę że chodzi o odbicie lustrzane i tu rodzi się pytanie czym można je zlikwidować ?
 
     
szmulek 
Zainteresowany tematem
szmulek21


Pomógł: 3 razy
Wiek: 20
Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 284
Skąd: płock
Wysłany: 2013-10-22, 20:20   

Jakie masz akwarium i jakie ryby? Może jest to szok przestrzenny lub boją się czegoś. Czy nie mają białych plamek miałem tak u bocji wspaniałych też tak robiły a potem zdechły na ospę. Ospa u bocji jest śmiertelna bardzo ciężko wyleczyć i do tego szybko ją łapią.
 
 
     
maxixi1991 
Początkujący


Wiek: 28
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 23
Skąd: Płock
Wysłany: 2013-10-23, 07:28   

akwarium 120 l same Pseudotropheus saulosi w sumie 9 sztuk nie zauważyłem żadnych plam ani nic dziwnego
 
     
Moraś 
Aktywny użytkownik



Pomógł: 7 razy
Wiek: 42
Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 1191
Skąd: Płock
Wysłany: 2013-10-23, 07:36   

Daj im się oswoić , pyszczaki to płochliwe i nie śmiałe ryby . Za parę dni będzie spoko .
 
     
Chris1910 
Zainteresowany tematem



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Gru 2012
Posty: 328
Skąd: Żychlin
Wysłany: 2013-10-23, 08:25   

Witam,

Cytat:
Myślę że chodzi o odbicie lustrzane i tu rodzi się pytanie czym można je zlikwidować ?


Tu nie chodzi o odbicie lustrzane to nie jest bojownik, wg mnie jest to problem z aklimatyzacją tych ryb. Może to być stres albo duża różnica pomiędzy parametrami wody w której się znajdowały a do której zostały przeniesione. Nie wiem jak urządziłeś im akwarium ile im zrobiłeś kryjówek (fajnie by było gdybyś podesłał jakieś zdjęcie) z reguły ryby co wpuszczone do akwarium kryją się pomiędzy skałami.

Cytat:
pyszczaki to płochliwe i nie śmiałe ryby


Wręcz przeciwnie pyszczak nie należy do płochliwych (nie mówimy o rybie która co dopiero pojawiła się w akwarium bo wtedy wszystkie są płochliwe i ze stresowane) to ryba ciekawska i bardzo fajnie nawiązuje kontakt w właścicielem. ;-)

pozdr
Krzysiek
 
     
marcink 
Zapaleniec
marcink



Pomógł: 13 razy
Wiek: 42
Dołączył: 29 Gru 2011
Posty: 2294
Skąd: płock
Wysłany: 2013-10-23, 09:41   

Cytat:
pyszczaki to płochliwe i nie śmiałe ryby


Wręcz przeciwnie pyszczak nie należy do płochliwych (nie mówimy o rybie która co dopiero pojawiła się w akwarium bo wtedy wszystkie są płochliwe i ze stresowane) to ryba ciekawska i bardzo fajnie nawiązuje kontakt w właścicielem. ;-)

pozdr
Krzysiek[/quote]

Nie mogę się z Tobą Krzysiek zgodzić. Pół roku z groszem miałem pyszczaki w 225L akwarium - Maingano, Yelowy, Zebry. Przez cały czas mojej przygody z nimi były płochliwe i to nawet bardzo. Gdy siedziałem na kanapie bokiem do akwarium pływały dziarsko ale wystarczyło że się podniosłem a już wszystkie chowały się w szczelinach. Było to bardzo frustrujące.
Wiele naczytałem się o tym problemie w necie i na forach i muszę powiedzieć że jesto to ogólnie znany problem z pyskami.
 
     
Makabajachi 
Stały bywalec
feel like a fish


Pomógł: 9 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Cze 2012
Posty: 634
Skąd: Płock
Wysłany: 2013-10-23, 10:51   

marcink napisał/a:
Cytat:
pyszczaki to płochliwe i nie śmiałe ryby


Cytat:
Wręcz przeciwnie pyszczak nie należy do płochliwych (nie mówimy o rybie która co dopiero pojawiła się w akwarium bo wtedy wszystkie są płochliwe i ze stresowane) to ryba ciekawska i bardzo fajnie nawiązuje kontakt w właścicielem. ;-)

pozdr
Krzysiek


Nie mogę się z Tobą Krzysiek zgodzić. Pół roku z groszem miałem pyszczaki w 225L akwarium - Maingano, Yelowy, Zebry. Przez cały czas mojej przygody z nimi były płochliwe i to nawet bardzo. Gdy siedziałem na kanapie bokiem do akwarium pływały dziarsko ale wystarczyło że się podniosłem a już wszystkie chowały się w szczelinach. Było to bardzo frustrujące.
Wiele naczytałem się o tym problemie w necie i na forach i muszę powiedzieć że jesto to ogólnie znany problem z pyskami.


Ja znowu nie zgadzam się z Tobą Marcin ;P Mogę je obserwować zarówno z daleka jak i z bliska. Zwłaszcza moje Cyrtocara moori, które pływają za mną jak pieski. Chowa się jedynie zdominowany samiec Aulonocary :-( . Chłopaki nie przepadają za sobą, ale się nie zabijają.

Cytat:
Witam kupiłem dziś kilka sztuk pysków "Saulosi"
Otóż cały boży dzień pływają przy jednej szybie w górę w dół . . . .
Myślę że chodzi o odbicie lustrzane i tu rodzi się pytanie czym można je zlikwidować ?

Daj im ze dwa dni na przyzwyczajenie się, na pewno są w szoku po zmianie miejsca i warunków zamieszkania ;)[/quote]
 
     
Moraś 
Aktywny użytkownik



Pomógł: 7 razy
Wiek: 42
Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 1191
Skąd: Płock
Wysłany: 2013-10-23, 12:32   

Widzę że co kraj to obyczaj , ja obstaję przy swoim i podzielam zdanie Marcina . Miałem do czynienia z tymi pięknymi rybami ponad rok i sam fakt że nie za bardzo lubią dużą ilość światła i im więcej skalnych zakamarków i t.zw. schowków tym te ryby czują się lepiej mówi sam za siebie . Moje pysie dopiero po miesiącu zaczęły robić się śmielsze i to głownie dla tego ze ograniczyłem im jedzonko a wcześniej każdy się dziwił że mam w akwa samą wodę i piach bo naprawdę trzeba było się namęczyć zęby coś znaleźć w moim zbiorniku poza porą karmienia :-)
 
     
Chris1910 
Zainteresowany tematem



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Gru 2012
Posty: 328
Skąd: Żychlin
Wysłany: 2013-10-23, 14:24   

Witam,

Pierwszy raz spotkałem się z tymi rybami na początku lat 90 tych na wykładzie Koningsa w Słowacji. W moim akwarium pojawiły się jakieś 15 lat temu i z krótkimi przerwami mam je do dzisiaj. Jak pamiętam były dwa akwaria z tymi rybami w Płocku i tam te ryby nigdy się nie chowały. Ja też nigdy nie zaobserwowałem takiego zjawiska u siebie (nie mówię tu o świeżo wpuszczonych rybach).
Ja bardzo rzadko wchodzę na fora poświęcone malawi ponieważ przekonałem się nie raz nie dwa że osoby tam piszące albo kopiują odpowiedzi innych osób, albo w ogóle (o zgrozo :olaboga: ) nie mają akwarium albo trzymają zbyt krótko te ryby żeby podzielić się informacjami.

Ja wolę pojechać na wykłady poświęcone ogólnie wielkim jeziorom afryki albo bezpośrednio do hodowców. W ich zbiornikach nie zauważyłem żeby ryby chowały się po kątach. Wg mnie wszystko zależy od:

- odpowiedniego doboru ryb pod względem diety,
- odpowiedniego wystroju akwarium,
- i od parametrów wody.

pozdr
Krzysiek
 
     
marcink 
Zapaleniec
marcink



Pomógł: 13 razy
Wiek: 42
Dołączył: 29 Gru 2011
Posty: 2294
Skąd: płock
Wysłany: 2013-10-24, 05:38   

Może Krzysiek i coś w tym jest co piszesz ale przez moje akwaria przewinęło się już sporo ryb na tej samej wodzie - Płockiej kranówie i zdecydowanie naj bardziej płochliwymi rybami były pyski. Tak jak pisze Marek przeważnie można było podziwiać kamienną aranżację i piasek. Długo trzeba było przyzwyczajać ryby do swojej osoby. Poza tym ryby gdy nie widziały ruchu w pokoju zachowały sie normalnie, regularnie przystępowały do tarła.
Ryby z ameryki centralnej, które mam obecnie zachowują się zgoła odmiennie, nie przeszkadza im zupełnie ruch w pokoju oraz wlepianie nosa w szybę chociaż akwarium stoi teoretycznie w miejscu bardziej "przelotowym" niż poprzednie.
A co do pysków to dodam jeszcze coś od siebie, receptą na nadmierne chowanie się ryb po szczelinach jest ograniczenie im do minimum kryjówek.
 
     
dwael 
Zapaleniec



Pomógł: 22 razy
Dołączył: 28 Lip 2011
Posty: 2086
Skąd: Płock
Wysłany: 2013-10-24, 10:13   

Z tym ograniczeniem kryjówek w celu zniwelowania płochliwości jest tak, jak ze sposobem na zmuszenie neonów do pływania w stadzie: wystarczy wpuścić do akwa tyle neonów, aby nie było możliwości, żeby były daleko od siebie. I już mamy wzorowe stado.
 
     
Chris1910 
Zainteresowany tematem



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Gru 2012
Posty: 328
Skąd: Żychlin
Wysłany: 2013-10-24, 11:36   

Cytat:
A co do pysków to dodam jeszcze coś od siebie, receptą na nadmierne chowanie się ryb po szczelinach jest ograniczenie im do minimum kryjówek.



Zła rada i jeszcze raz to powiem bardzo zła rada :olaboga:

Ograniczenie kryjówek spowoduje tylko wzmożoną walkę o kryjówki które pozostały. Są to ryby terytorialne i potrzebują tych kryjówek. Wystarczy tylko dobrze dobrać obsady.
 
     
marcink 
Zapaleniec
marcink



Pomógł: 13 razy
Wiek: 42
Dołączył: 29 Gru 2011
Posty: 2294
Skąd: płock
Wysłany: 2013-10-24, 14:42   

Chris1910 napisał/a:
Cytat:
A co do pysków to dodam jeszcze coś od siebie, receptą na nadmierne chowanie się ryb po szczelinach jest ograniczenie im do minimum kryjówek.



Zła rada i jeszcze raz to powiem bardzo zła rada :olaboga:

Ograniczenie kryjówek spowoduje tylko wzmożoną walkę o kryjówki które pozostały. Są to ryby terytorialne i potrzebują tych kryjówek. Wystarczy tylko dobrze dobrać obsady.


Masz rację Krzysiek w 100%
Chodziło mi tylko o to że to jeden ze sposobów (nie koniecznie roztropnych) na zmuszenie pysków do większej aktywności.
Ale tak masz rację dla tego potwierdza się to co myślę o hodowli tych ryb. Najważniejsza jest odpowiednia obsada, powierzchnia dna, kryjówki i duży litraż. Nie są to ryby które można trzymac z powodzeniem w 100 czy 200 litrach i to jest pewnie główna przyczyna ich płochliwości. Są to ryby , które potrzebują przestrzeni życiowej i w takim akwarium pewnie zachowują się zupełnie inaczej.
 
     
maxixi1991 
Początkujący


Wiek: 28
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 23
Skąd: Płock
  Wysłany: 2013-10-30, 17:41   

Wszystko się ustabilizowało ;) Rybki zaczęły pływać po cały akwarium była to kwestia 2 dni od zakupu . A co do sporu to moje pyski się nie chowają za bardzo prócz jednego samca który notorycznie kopie ale to na plus ;)
A i gdy tylko ktoś chodzi po pokoju to woda aż się gotuje non stop głodne

Dzięki
 
     
marcink 
Zapaleniec
marcink



Pomógł: 13 razy
Wiek: 42
Dołączył: 29 Gru 2011
Posty: 2294
Skąd: płock
Wysłany: 2014-04-30, 11:38   

Odświeżę temat - problem płochliwości ryb. Myślę że duże znaczenie ma również ustawienie akwarium.
W zeszłą środę przestawiłem zbiornik pod inną ścianę, stoi obecnie frontem do okien od południa, cały czas świeci na nie przy ostatnio ładnej pogodzie ostre światło. Te same ryby, które wcześniej dziarsko pływały i nie przeszkadzało im nawet że ktoś z domowników przechodził w odległości kilkunastu cm od szyby teraz chowają się. Pływa jako tako tylko para miodowych i meek. Jack w ogóle nie wypływa z za korzenia, nawet do karmienia. Sytuacja zmienia się po zachodzie słońca chociaż w przypadku Jacka i jego partnerki nie znacznie.
Jestem zły maksymalnie ale nie zmienię położenia akwarium na poprzednie muszą się rybska przyzwyczaić, nie mają wyjścia (mam nadzieję) .
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Stworzył: PatrykSpec | Edytował: kooza (TrzecI)